Babeczki maślane

Jeśli wypróbowaliście już kilka muffinkowych przepisów i wciąż szukacie „tego jedynego”, mam dla Was kolejną propozycję. To pierwszy przepis, który dostałam jeszcze w liceum od mojej koleżanki, pewnie wciąż jest zapisany gdzieś z tyłu zeszytu do matematyki. Babeczki z niego (w różnych wersjach i z różnymi dodatkami) przez długi czas były numerem jeden na wszystkich przyjęciach urodzinowych.

Składniki:

2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 szklanki cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego

100 g masła
2 jajka
1 szklanka mleka

Masło rozpuszczamy na małym ogniu, dodajemy mleko (najlepiej z lodówki, żeby nie było trzeba za długo czekać aż masło się ostudzi), jeśli masa nie jest już gorąca wbijamy jajka i dokładnie mieszamy. Suche składniki mieszamy razem w misce i łączymy z masłem, jajkami i mlekiem.

Nastawiamy piekarnik na temperaturę 200 stopni.

Metalową formę do muffinek wykładamy papierowymi papilotkami. Jeśli nie mamy papilotek foremki możemy wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.

Wypełniamy foremki do wysokości około 1 cm od brzegu zostawiając miejsce babeczkom, żeby wyrosły.

Wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy około 35 min. Po wyciągnięciu z pieca można upewnić się czy babeczki na pewno są upieczone za pomocą drewnianego patyczka do szaszłyków. Wystarczy wbić go w środek, po wyciągnięciu nie powinien mieć przyklejoneg

Gotowe babeczki warto wyciągnąć z formy i obrócić „do góry nogami” lub poukładać na kratce, żeby ostygły.

Smacznego!

ciastkożercy.pl

  • Katarzyna

    ostatnio je zrobiłam, lecz niestety wcale mi nie urosły :c

    • Róża

      oo nie… może proszek proszek do pieczenia zawinił? jak dotąd nikt nie zgłaszał reklamacji. mam nadzieję, że następnym razem się uda. Powodzenia!

  • Dom z mozaikami

    Udały się rewelacyjnie, jako nadzienie dałam po łyżeczce budyniu śmietankowego. Serdecznie dziękuje i pozdrawiam. Ala

    • Super, że Ci się udały! To jeden z tych przepisów, do których mam największy sentyment :) Jak przełożyłaś je budyniem? Przecinałaś? Czy po dziurce i do środka?

      • Ja, kiedy dodaję budyń do środka, robię to na surowo: płaska łyżka ciasta, mała łyżeczka na środek i przykrywam łyżka ciasta tak, by całość zamknęła się w objętości 3/4 wysokości foremki :). Ale to ja.

        • Też fajny sposób! A nie wypływa Ci podczas pieczenia?

          • No, to zależy od tego, jak dużo chcę dać nadzienia. Jak przesadzę, to czasem wypłynie. Ale budyń raczej nie, jest zbyt zwarty i nie zmienia konsystencji na rzadszą podczas pieczenia, jak dzień np.

  • Mam pytanie: po co przewracać je do góry nogami po wyjęciu z foremek? Od la robię przeróżne muffinki w rozmaitych odsłonach, czasem inspiruję się przepisami już gotowymi i… w żadnym nie znalazłam porady, by obrócić je do góry nogami. Sądzę, że i bez tego dadzą radę ;), ale bardzo mnie to zaintrygowało :)

    • To taki mój domowy sposób na odparowanie babeczek, jeśli nie ma się kratki :) Góra po upieczeniu jest chrupiąca, ale brzegi, jeśli zostawi się babeczki w formie będą wilgotne, jeśli poobraca się je do góry nogami będą równomiernie się studzić :) Tajemnica rozwiązana ;)

      • Fajny pomysł nawet dla tych, co tę kaetkę mają, bo czasem, jak wypiek jest zbyt delikatny, to w trakcie przestygania „zapada się” i później od dołu mamy „paski” lub „kratkę”. A tak, to kiedy u góry mamy twardszą powierzchnię, to dół wciąż jest podatny na „odciskanie się”. Ostatnio zaczęłam tak robić i widzę, że fajnie się ten patent sprawdza :)

  • Wiktoria Manowiecka

    A na ile to jest sztuk?

  • Kasia

    Mi wyszly b e z n a d z i e j n e