Uwielbiam piec muffinki, bo to ten rodzaj ciasta, który po prostu wymieszacie w misce łyżką, całość jest upieczona w mniej niż pół godziny, a efekt końcowy zawsze jest super. To takie wypieki awaryjne, kiedy wiecie, że nie macie dużo czasu, bo goście już prawie dzwonią do drzwi. Jedne z moich ulubionych muffinów to te z bananami (tutaj przepis) – są idealnie wilgotne, puszyste i pachną już podczas pieczenia (po wyciągnięciu z piekarnika jest już tylko lepiej :) ). Dziś puszysta wersja z dużą ilością czekolady – Muffinki bananowo czekoladowe :) Dodajcie do nich jeszcze krem i macie super propozycję na przyjęcie.
Jeśli szukacie innych pysznych sposobów na wykorzystnie mocno dojrzałych bananów polecam Wam gorąco inne bananowe przepisy! Proste muffinki bananowe z dodatkiem orzechów i masła orzechowego, aromatyczny chlebek bananowy, domowy kopiec kreta czy babeczki bananoffee z pysznym domowym karmelem. Banana możecie wykorzystać także do placuszków na śniadanie lub zdrowych ciasteczek owsianych. Możliwości jest dużo, więc mam nadzieję, że zastanowicie się dwa razy zanim wyrzucicie nakrapiane banany do kosza.
Składniki:
1 szklanka mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
4 łyżki kakao
200 g czekolady (ja dałam 100 g mlecznej i 100 g gorzkiej)
1 duże jajko
1/2 szklanki maślanki
1/4 szklanki oleju kokosowego (mierzymy po roztopieniu)
1/2 szklanki cukru
2 duże banany lub 3 mniejsze (powinny być mocno dojrzałe)
Jak zrobić Muffinki bananowo czekoladowe?
Do tego przepisu najlepiej wykorzystać papilotki tulipany lub zrobić je samemu z kawałków papieru do pieczenia, bo babeczki będą dosyć wysokie. Dodatkowo duże papilotki sprawią, że czekolada, która czasem wystaje z ciasta nie przyklei się do blaszki. Jak zrobić samemu papilotki można zobaczyć np. w tym wpisie albo na filmiku na moim Instagramie w wyróżnionych relacjach. Czekoladę kroimy na kawałki – nie musi być bardzo drobno.
W misce mieszamy mąkę pszenną, ziemniaczaną, proszek do pieczenia, sodę, kakao i pokrojoną czekoladę.
W drugiej misce rozgniatamy banany widelcem, dodajemy maślankę i jajko (koniecznie w temperaturze pokojowej inaczej olej kokosowy zrobi się twardy), cukier i rozpuszczony olej kokosowy. Całość mieszamy do połączenia składników.
Mieszamy razem suche i mokre składniki.
Gotowe ciasto przekładamy do blaszki wyłożonej papierowymi papilotkami (te, które widzicie na zdjęciach zrobiłam sama z papieru do pieczenia).
Babeczki pieczemy około 25 – 30 minut w piekarniku rozgrzanym na 180 stopni.
Przed wyciągnięciem z piekarnika warto upewnić się, że babeczki na pewno są upieczone za pomocą drewnianego patyczka.
Smacznego!
Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)
















Wersja de luxe :) Podoba mi się ogromnie :)
moja rodzina ostatnio bardzo je polubiła, więc piekę często :) Są super, bo można wziąć do łapki na spacer do parku ;)
Zrobione w ramach prezentu na dzień kobiet ;)
mmm, taki prezent to też bym mogła dostać ;) najlepiej rano do łóżka :D
a mozna zrobic takie nie dodajac kakao a reszte jak w przepisie? zeby byly wanioliowe z bananami i czekolada…:)????
Jasne, możesz poekserymentować :) dałabym jednak odrobinę mniej maślanki, żeby ciasto nie zrobiło Ci się całkiem płynne. Możesz też zobaczyć przepis na inne bananowe muffinki, który kiedyś robiłam: https://ciastkozercy.pl/proste-muffinki-bananowe/ Pozdrawiam :)
Hello, taka porada, jeśli nie macie takich foremek do muffinków to można: wyciąć kwadraty z foli aluminiowej i włożyć ją do szklanki najlepiej takiej do whiskey, tak aby folia przybrała jej kształt, następnie włożyć papier do pieczenia i docisnąć papier do foli i gotowe zrobią się takie właśnie foremki ;D.
oo super pomysł z folią, właśnie tak robię z papierem do pieczenia :) ale Twój sposób chyba jest łatwiejszy. Pozdrawiam :)
Wyjdzie na zwykłym oleju? :)
Wyjdzie :) ważne tylko, żeby ilosć się mniej więcej zgadzała :) Pozdrawiam
Można zamiast maślanki użyć mleka ?
Cześć, tak możesz dać mleka, to nie będzie dokładnie to samo, ale też się udadzą :)
A moe lepiej jogurtu jesli sie nie ma maslanki?
też się nada :)
Do muffinek spokojnie można też dodać owoce smażone z cukrem na patelni (lekko podlewane wodą żeby się nie przypaliły). Świetnie smakują z tak przygotowanymi truskawkami lub borówkami (w zimie spokojnie można zmieszać borówki z suszoną żurawiną). Wkładka owocowa wychodzi gęsta i nie wylewa się z muffinki podczas pieczenia jak np konfitura.
Dzięki za fajne pomysły!
Przepraszam ale jeśli ktoś ma foremki silikonowe to też można je wyłożyć papierrm do pieczenia?
Cześć Lila, tak, da się, ale z silikonowych z reguły łatwiej wyciągnąć babeczki niż z metalowej formy, więc nie jest to konieczne. Pozdrawiam :)
a zamiast oleju kokosowego którego nienawidzę może być olej albo roztopione maslo?
tak! może być jakikolwiek tłuszcz :) ważne, żeby ilość sie mniej więcej zgadzała.