Przepisów na domową granolę znajdziecie mnóstwo, możecie dowolnie zmieniać poszczególne składniki lub dodawać swoje ulubione bakalie – zawsze jednak domowe mieszanki mają jedną wspólną cechę: są o niebo lepsze od kupnych! Chyba każdy choć raz dał się skłonić do kupna pięknie opakowanych „zdrowych” płatków śniadaniowych, zaręczam Wam, że jeśli spróbujecie zrobić je samemu nie będzie Was już kusić :) U mnie dziś domowa granola z aromatem pomarańczy – oczywiście naturalnie, ze świeżo wyciskanego soku.
Jeśli lubicie przepisy naładowane bakaliami i dobrymi ziarnami zapraszam Was serdecznie do zobaczenia wpisów z przepisami na zdrowe ciasteczka owsiane bez mąki, domowe batoniki musli (nie takie fit, ale taaakie dobre ;) ), a na śniadanie polecam wytrawne dorożdżowe bułeczki z ziarnami. A jeśli szukacie inspiracji na szybkie i zdrowe śniadanie polecam Wam przepisy na budyń jaglany z owocami , budyń jaglany ze śliwkami lub pudding chia.
Składniki:
1,5 szklanki płatków owsianych
3/4 szklanki orzechów (u mnie laskowe i migdały)
3/4 szklanki ziarenek (u mnie chia, siemię lniane i słonecznik)
3/4 szklanki suszonych owoców (u mnie rodzynki, brzoskwinie i jagody goja, liofilizowane truskawki)
4 łyżki miodu
4 łyżki oleju kokosowego
sok z 1/2 pomarańczy
Domowa granola – jak to zrobić?
Do miski wyciskamy sok z pomarańczy, dodajemy płynny miód i olej kokosowy (można lekko podgrzać jeśli nie jest płynny), mieszamy.
Dodajemy płatki owsiane, orzechy i nasiona, mieszamy. Nie dodajemy suszonych owoców – ich nie trzeba już podpiekać w piekarniku, nadają się od razu do jedzenia i takie są najlepsze.
Wysypujemy na dużą blaszkę i rozkładamy równomiernie. Pieczemy przez 10 minut w 160 stopniach, wyciągamy, żeby przemieszać i pieczemy jeszcze 2x 5 minut mieszając za każdym razem. Dobrze mieć oko na piekarnik – jeśli płatki lub orzechy się przypalą będą gorzkie.
Po wyciągnięciu odstawiamy do przestudzenia i dodajemy suszone owoce – u mnie more, rodzynki, jagody goji i liofilizowane truskawki.
Przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiku. Podajemy z jogurtem, kefirem lub serkiem wiejskim. Dodatkowo robiąc śniadanie można dołożyć ulubione świeże owoce.
Smacznego!
Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)















Witaj Różo, obserwuję Twój blog już od jakiegoś czasu. Sama jestem blogerką i niedługo chciałabym
wystartować z nowym projektem, powiązanym również częściowo z moim
blogiem. Szczegółami chętnie się podzielę za 2-3 miesiące. Dlatego mam
ogromną prośbę: czy zdradzisz mi jaki jest Twój ulubiony kolor i czy
dominuje on w Twojej kuchni oraz jaki jest Twój ulubiony kształt?
Oczywiście jeżeli Twoi czytelnicy mają ochotę podzielić się taką
informacją, chętnie poczytam :-) pozdrawiam Justyna Pielech relaxtime.pl
Cześć Justyna, bardzo mi miło, że mnie tu odwiedzasz :) chętnie pomogę w tajemniczym projekcie ;) Moja kuchnia niemal w całości jest biała, drobne nie-białe elementy to drewniane blaty i stalowe uchwyty, jeśli chodzi o dodatki to ostatnio uwielbiam pastelowy różowy – taki jak miseczki ze zdjęć powyżej lub jak mój mikser (widać go np. tu https://ciastkozercy.pl/chalka/ ). Chyba nie mam ulubionego kształtu, ciężko mi się zdecydować, bo tu wszystko zależy od tego co to ma być: meble, ozdoby, lampy, sprzęt kuchenny itd. Pozdrawiam serdecznie i czekam na szczegóły za jakiś czas :)
Pani Różo, czy zamiast oleju kokosowego można użyć innego, np. słonecznikowego?
Tak, myślę, że się nada :) Ja lubię kokosowy, bo dodaje jeszcze takiego fajnego aromatu.
Dziękuję bardzo :)