Tarta limonkowa

spot_img

Tarta limonkowa to bardzo prosta propozycja na słodką przekąskę do kawy – kruchy maślany spód i delikatne aksamitne nadzienie z białego serka. W przeciwieństwie do klasycznych serników, nadzienie nie upadnie po wyciągnięciu z piekarnika, więc nie wymaga specjalnego traktowania – takie ciasto po prostu musi się udać :)

Foremka, w której piekłam tartę ma 25 cm średnicy.

Jeśli szukacie inspiracji na inne tarty zapraszam Was serdecznie do zajrzenia do wpisów z przepisami na tartę wiśniową lub tartę ze śliwkami pod kruchą bezową pierzynką. Warte polecenia są również tarta cytrynowa i pyszna tarta gruszkowa z nadzieniem migdałowym. Jeśli wolicie wypieki bez pieczenia zajrzyjcie do przepisów na tartę Oreo z malinami i tartę z truskawkami.

Tarta limonkowa 1

Składniki na ciasto:

1 szklanka mąki
2 jajka
0,5 szklanki cukru
0,5 kostki masła
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 limonka

Składniki na nadzienie:

400 g serka na sernik
3 żółtka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
150 ml słodzonego mleka skondensowanego
1 limonka

+ odrobina zielonego barwnika spożywczego (opcjonalnie)

Tarta limonkowa – jak to zrobić?

Masło kroimy na mniejsze kawałki i zostawiamy w temperaturze pokojowej żeby zmiękło.

Limonkę dokładnie myjemy, parzymy wrzątkiem i ścieramy skórkę.

Mieszamy w misce wszystkie suche składniki na ciasto.

Dodajemy miękkie masło, jajka, skórkę z limonki i dokładnie zagniatamy. Dobrze wyrobiona masa powinna mieć konsystencję miękkiej plasteliny.

Gotowe ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 15 minut.

W dużej misce miksujemy na gładką masę serek i żółtka.

Mleko kondensowane mieszamy dokładnie z mąką ziemniaczaną i sokiem wyciśniętym z jednej limonki.

Łączymy dokładnie masę serową z mlekiem skondensowanym. Na koniec możemy dodać odrobinę zielonego barwnika spożywczego.

Ciasto wyciągamy z lodówki i nakładamy na wysmarowaną masłem blaszkę. Jeśli jest zbyt klejące można nałożyć na palce odrobinę masła i natłuszczonymi rękami ugniatać ciasto na blaszce. Gotowy spód pieczemy 10 min w piekarniku nagrzanym na 180 stopni. Po tym czasie wyciągamy spód z pieca i nakładamy masę serową. Wkładamy do piekarnika na kolejne 10 – 15 minut.

Tarta limonkowa

Podajemy schłodzone.

Tarta limonkowa

Smacznego!

Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)

Wasze ulubione:

11 KOMENTARZE

    • Nie musisz dodawać skondensowanego mleka, można je zastąpić np. gęstym jogurtem albo śmietaną i cukrem. Co do białek: to jest takie sernikowe nadzienie, więc jeśli masz ochotę, jasne możesz ubić białka, tylko jest ryzyko, że wtedy całość trochę opadnie po upieczeniu. Pozdrawiam :)

  1. Właśnie zjadłam 1 kawałek:)
    Jak zwykle nie obyło się bez eksperymentów.
    Foremkę mam na 28/29cm i musiałam zwiększyć ilość, ciasto wyszło za rzadkie, więc sypałam mąkę i sypałam, aż mi wyszło ze 3 szklanki. starczyło na tartę i 5 dużych ciastek, a w zasadzie babeczek. Trochę spód wyszedł za słodki (jak dla mnie) i niestety sporo urósł. Serka użyłam 600g, do tego sok z 2 limonek, trochę z cytryny i trochę olejku, do tego zamiast mąki ziemniaczanej i barwnika-kisiel kiwi, mleczka jak w przepisie.

    Wyszło dobre, kwaskowe nadzienie fajnie kontrastuje ze słodkim spodem. Ale przede wszystkim ładnie wygląda, a z tym zawsze mam największy problem :)
    Pozdrawiam:)

    • Wygląda fantastycznie! czyli eksperymenty się opłaciły ;) Jak nie chcesz, żeby spód tak mocno urósł to można go przykryć papierem do pieczenia, wysypać na to warstwę ryżu lub grochu (są też takie specjalne ceramiczne kulki, ale drogie i trzeba się naszukać) i tak pieczesz całość. Robiłam tak w tym wpisie (https://ciastkozercy.pl/tarta-migdalowa-z-gruszkami-2/) i bardzo się sprawdziło :) Bardzo podoba mi się pomysł z kisielem! o smaku kiwi? to ten z frugo?

      • Tak, dokładnie ten. Tylko go przez sitko przesiałam, żeby nie było kawałków owoców i dałam cały. Szukałam limonkowego, ale znalazłam tylko taki o smaku ananasa, limonki i zielonej herbaty. Był żółty i jakoś ten ananas mnie nie przekonał, więc wybrałam kiwi. :)

  2. Wykonywałam przepis na ciasto jak jest, wyszło na to że wsypałam w sumie ponad 2 szklanki mąki a ciasto i tak było za rzadkie, przez co musiałam je wywalić i zrobiłam jeszcze raz, tyle że z samymi żółtkami i wyszło. To moje pierwsze całkowicie samodzielnie wykonywane ciasto przez co byłam bardzo zawiedziona. Na pewno tu mają iść całe jaja?

    • Cześć, ja daję całe jajka, ciasto wychodzi rzeczywiście dosyć rzadkie, właśnie dlatego zawija się je w folię i chłodzi – dzięki temu masło twardnieje i usztywnia całą masę, tak, że da się ją wygodnie rozwałkować. Można oczywiście dać więcej mąki, ale im więcej wsypiesz mąki tym bardziej zbity i twardy wyjdzie spód. Jeśli u Ciebie lepiej sprawdzają się same żółtka, to tak właśnie rób – kuchnia to w dużej mierze eksperymenty :) Pozdrawiam

      • No właśnie trzymałam nawet 45 minut w lodówce, bo wciąż było nie takie. Spróbowałam potem i tak je umieścić na blaszce, ale nie dało się. Dzięki za odpowiedź ;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz też: