Naleśniki – prosty przepis na ciasto

spot_img

Zaktualizowano:

Każda babcia (a pewnie i mama) wie, że najpopularniejszą miarą kulinarną jest „na oko”. Problemy zaczynają się kiedy ktoś dociekliwy zaczyna się dopytywać co to znaczy to „na oko”. Przeżyłam to wielokrotnie i to po obydwu zainteresowanych stronach – próbowałam wyciągnąć od babci proporcje na jej bajeczne placki lub tłumaczyłam tacie ile mąki się sypie do naleśników. Postanowiłam się więc zdyscyplinować i dokładnie zmierzyć jeden z takich moich przepisów. Na pierwszy ogień poszły proste naleśniki. Proszę bardzo tato :)

Dziś robię naleśniki na słodko. Jeśli potrzebujecie zrobić naleśniki na krokiety 2 łyżki cukru należy zastąpić 3 łyżkami mąki pszennej. Naleśniki na krokiety powinny być nieco grubsze, żeby zdołały utrzymać dużą ilość nadzienia.

Podane proporcje wystarczą na około 12-14 cieniutkich naleśników smażonych na patelni o średnicy ok. 22 cm. Opcjonalnie na naleśnikach można zrobić czekoladowe wzorki, które pewnie spodobają się maluchom. Jak to zrobić pokażę w dalszej części wpisu.

Składniki:

1 szklanka mąki pszennej (ok. 160 g)
2 duże jajka
1 szklanka mleka (250 ml)
3/4 szklanki wody (ok. 190 ml, może być gazowana)
3 łyżki oleju lub rozpuszczonego masła
2 łyżki cukru
szczypta soli

+ 1 łyżeczka kakao na czekoladowy wzorek

Moja szklanka ma pojemność 250 ml. Gramy w nawiasach są orientacyjne – dla tych z Was, którzy wolą piec na wadze.

Naleśniki – jak to zrobić?

Wszystkie suche składniki (z wyjątkiem kakao) mieszamy razem w misce. Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestudzenia (jeśli używamy oleju, pomijamy ten krok).

Do suchych składników dodajemy jajka, przestudzone masło i wodę. Mleko zostawiamy na później. Ciasto łatwiej rozmieszać jeśli jest gęstsze. Mieszamy drucianą trzepaczką lub miksujemy mikserem.

Mamy to wszystko!

Sklep Ciastkożercy — wysyłka w 24 h lub odbiór w Katowicach

Kiedy w cieście nie ma już grudek dodajemy mleko i jeszcze raz mieszamy. Jeśli zdecydujemy się na mikser trzeba upewnić się wcześniej, że miska jest odpowiednio wysoka, inaczej ciasto może nam się wychlapać podczas miksowania. Gotowe ciasto naleśnikowe może wydawać się za rzadkie, ale właśnie takie powinno być. Dzięki odpowiedniej konsystencji ciasta, będzie dało się je łatwo rozprowadzić na patelni, a gotowe naleśniki będą idealnie cieniutkie.

Jeśli macie chwilę, odstawcie gotowe ciasto na 15-30 minut – mąka napęcznieje, znikną resztki grudek, a naleśniki będą delikatniejsze i rzadziej się rwą. To nieobowiązkowe, ciasto można smażyć od razu.

Jeśli chcemy zrobić na naleśnikach wzorek odkładamy kilka łyżek gotowego ciasta do miseczki i mieszamy z kakao. Kakaowe ciasto powinno być gęstsze od białego, żeby dało się nim łatwo rysować wzorki. Kakaowe ciasto przekładamy do woreczka strunowego.

Czy pierwszy naleśnik jest na straty?

Zaczynamy smażenie. Pierwszy naleśnik wcale nie musi być na straty :) Patelnie należy wcześniej dobrze rozgrzać, najlepiej na średnim poziomie płyty (u mnie to 4 na 9 możliwych). Dzięki dodatkowi oleju lub masła do ciasta, patelni nie trzeba dodatkowo smarować żadnym tłuszczem. Warto natomiast wybrać do smażenia taką, z nieprzywierającą powłoką. Podczas wlewania ciasta patelnię najlepiej trzymać w ręku nad płytą. Po wlaniu niewielkiej chochelki ciasta przechylamy patelnię na boki, żeby dokładnie rozprowadzić je po całej powierzchni. Naleśniki smażymy ok. 30-40 sekund, przewracamy kiedy całe ciasto się zetnie. Smażenie na drugiej stronie trwa krócej niż na pierwszej.

Jeśli naleśnik przywiera albo rwie się przy przewracaniu, patelnia była za słabo rozgrzana albo przewracacie go za wcześnie – zaczekajcie, aż całe ciasto się zetnie, a brzegi zaczną odstawać.

Czekoladowy wzorek – jak to zrobić?

Przygotowane wcześniej czekoladowe ciasto wyciskamy na patelnię bezpośrednio z woreczka. Ja zdecydowałam się na prosty wzór  buzi misia. Kiedy ciasto się zetnie wylewamy na nie jasne ciasto naleśnikowe i smażymy jak wcześniej.

Moje dzisiejsze naleśniki podawałam ze słodkim twarożkiem i truskawkami.

Misie zawijałam w „koperty”, żeby dobrze było widać buźki.

Naleśniki

Naleśniki

Jak przechowywać i odgrzewać naleśniki

Usmażone naleśniki ułóżcie jeden na drugim i przykryjcie talerzem – dzięki parze zostaną miękkie. W lodówce, przełożone papierem do pieczenia i szczelnie zawinięte, wytrzymają 2 dni. Można je też zamrozić (przełożone papierem) do 2 miesięcy. Odgrzewajcie na suchej, rozgrzanej patelni po ok. 30 sekund z każdej strony – w mikrofalówce robią się gumowate.

Najczęstsze pytania o naleśniki

Dlaczego naleśniki się rwą?

Najczęściej patelnia jest za słabo rozgrzana, naleśnik przewracany za wcześnie albo w cieście jest za mało tłuszczu. Trzymajcie się 3 łyżek oleju lub masła w cieście i czekajcie z przewracaniem, aż brzegi zaczną odstawać.

Dlaczego naleśniki wychodzą grube?

Ciasto jest za gęste albo nalewacie go za dużo. Dolejcie trochę mleka lub wody i nalewajcie mniejszą chochelkę, przechylając patelnię, żeby ciasto rozlało się cienką warstwą.

Czy ciasto trzeba odstawić przed smażeniem?

Nie trzeba, ale 15-30 minut odpoczynku pomaga – naleśniki są delikatniejsze i rzadziej się rwą.

Czy mogę zrobić ciasto wcześniej?

Tak. Pod przykryciem w lodówce wytrzyma do 24 godzin. Przed smażeniem dobrze je wymieszajcie, bo mąka osiada na dnie.

Jak zrobić naleśniki na krokiety albo na wytrawnie?

Zamieńcie 2 łyżki cukru na 3 łyżki mąki – ciasto będzie trochę gęstsze, a naleśniki mocniejsze, więc utrzymają więcej nadzienia.

Z czym podawać naleśniki na słodko?

Ze słodkim twarożkiem, owocami, nutellą albo domowym dżemem śliwkowym. Pasuje też krem budyniowy. A jeśli szukacie innych pomysłów na słodkie śniadanie, wypróbujcie gofry albo racuchy z jabłkami.

Smacznego!

Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)

Wasze ulubione:

7 KOMENTARZE

  1. Super przepis ;) w końcu zrobiłam leciutkie, cienkie naleśniki a nie tak jak zawsze takie grubasy :)
    wzorek mi nie wyszedł, ale może następnym razem się uda ;)

    mam tylko pytanie – musiałam dawac pod każdego nalesnka kropelke oleju i wycierałam papierem, bo inaczej mi tak pzywieral ze się niszczyl caly ;/
    może miałam za mało rozgarza patelnie? może zla patelnia?

    • Cześć Michalina, cieszę się, że Ci się udały! A co do smażenia: mnie najlepiej smaży się na patelniach z Tefala, rzeczywiście można nie dać wcale tłuszczu, a i tak naleśnik ładnie się odkleja, ale masz rację, że patelnia musi być rozgrzana, trzeba też zaczekać z przewracaniem aż spód dobrze się upiecze inaczej naleśnik może być zbyt hm.. wiotki ;) żeby dało się go przewrócić. Inna sprawa, że naleśniki na tłuszczu niektórym bardziej smakują, np. takie na maśle mmm… ;)

  2. Pycha! Jednak nie mam zdjęcia bo już wszystkie zjedzone :( Mi nie wyszły takie jak tobie, jasne bez żadnych czarnych plamek ale może następnym razem się uda :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Zobacz też: