Zaktualizowano:
Zastanawiałam się co upiec w tym roku na Tłusty Czwartek – pączki czy faworki? I to kusi i to nęci :) Dziś prezentuję Wam faworki, żebyście też mieli wybór (przepis na pączki można znaleźć tutaj). Ciasto na faworki przy pierwszym zagniataniu jest dość twarde, dlatego jeśli macie pod ręką kogoś silnego, kto podjąłby się tego zadania warto skorzystać z pomocy. Potem idzie już z górki, bo po leżakowaniu wałkowanie jest znacznie łatwiejsze. Wycinać możecie nożem lub radełkiem (ile ja się w tym roku nabiegałam za radełkiem! moje zniknęło w tajemniczych okolicznościach, na szczęście jak zwykle w takich sytuacjach uratowała mnie Babcia :) ).

Podobne przepisy: Pączki pieczone – lżejsza wersja
Składniki na faworki
400 g mąki
3 żółtka
2 całe jajka
2 łyżki śmietany 18%
50 g masła
2 łyżki cukru
2 łyżki spirytusu (ewentualnie bardzo mocnego alkoholu, ja do dzisiejszych faworków dałam rakiję)
szczypta soli
+ 1 l oleju do smażenia (będzie trzeba go wymienić w połowie pieczenia)
Do tego przepisu — ze Sklepu CiastkożercyHalloween w Sklepie Ciastkożercy →
Kratka do studzenia ciasta Wilton 40×25 cm35,90 zł
Szpatułka do dekoracji wygięta Patisse22,90 zł
Wałek do masy cukrowej Wilton15,90 zł
Patera różowa 24 cm119,90 złJak zrobić faworki?
Mąkę mieszamy z solą dodajemy miękkie masło i wyrabiamy (na tym etapie nie wyjdzie nam jeszcze ciasto, raczej coś w rodzaju sypkiej kruszonki).
Oddzielamy białka od żółtek, będziemy potrzebować 3 żółtek i 2 całych jajek. Jeśli zastanawiacie się co zrobić z pozostałymi białkami polecam makaroniki :)
Jajka miksujemy z cukrem i śmietaną do uzyskania jednolitej konsystencji.
Żółtka i całe jajka miksujemy razem – to właśnie tę masę z cukrem i śmietaną łączymy potem z mąką, solą i masłem.
Zagniatamy razem wszystkie składniki. Zarobione ciasto owijamy w folię i odstawiamy na około 1 godzinę, po tym czasie zmięknie i będzie znacznie łatwiej je wałkować.
Z ciasta odrywamy mały kawałek rozwałkowujemy na stole, składamy na pół i znowu wałkujemy, powtarzamy tę czynność kilka razy – ciasto będzie przez to twardsze, ale za to lepiej napowietrzone (to dzięki temu faworki podczas smażenia ładniej urosną).
Gotowe ciasto rozwałkowujemy na cienki placek (2-3 mm grubości), nożem lub radełkiem wycinamy paski i w każdym robimy nacięcie.
Przewlekamy końcówkę paska przez nacięcie, żeby zrobić pętelkę faworka.
Faworki smażymy na rozgrzanym oleju na rumiany kolor (wystarczy około 1 minuty z każdej strony), przewracamy drewnianym patyczkiem do szaszłyków. Mniej więcej w połowie pieczenia dobrze jest wymienić olej na nowy.
Olej musi być naprawdę gorący – wrzucony skrawek ciasta powinien od razu zaskwierczeć i wypłynąć. Na za chłodnym oleju faworki nasiąkają tłuszczem i wychodzą ciężkie. Smażcie po kilka sztuk naraz, żeby olej nie stygł.
Usmażone faworki wyciągamy na papierowy (lub normalny) ręcznik, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu.
Gotowe faworki przekładamy na talerz i posypujemy cukrem pudrem (cukier znacznie lepiej przyczepi się jeśli będą jeszcze ciepłe).
Jak przechowywać faworki
Faworki są najlepsze w dniu smażenia, ale w szczelnie zamkniętej puszce lub pojemniku zostają chrupiące jeszcze przez kilka dni. Nie trzymajcie ich w lodówce, bo zwilgotnieją. Cukrem pudrem posypujcie je tuż przed podaniem.
Najczęstsze pytania o faworki
Czy alkohol w cieście jest konieczny?
Nie, ale warto go dodać – dzięki niemu faworki chłoną mniej tłuszczu i są bardziej kruche. Spirytus możecie zastąpić łyżką octu albo soku z cytryny. Alkohol wyparowuje podczas smażenia, więc faworki mogą jeść też dzieci.
W którym momencie dodajemy żółtka?
Razem z całymi jajkami – miksujemy je z cukrem i śmietaną, a potem tę masę zagniatamy z mąką, solą i masłem.
Dlaczego faworki są twarde i nie rosną?
Najczęściej przez pominięcie wałkowania i składania ciasta – to ono napowietrza ciasto i sprawia, że faworki puszą się na oleju. Ciasto rozwałkujcie cienko, na 2-3 mm, i smażcie na dobrze rozgrzanym oleju.
Czy ciasto na faworki można zrobić dzień wcześniej?
Tak – zawinięte w folię może leżakować w lodówce do następnego dnia. Przed wałkowaniem wyjmijcie je wcześniej, żeby wróciło do temperatury pokojowej.
Jaki tłuszcz do smażenia?
Olej rzepakowy albo słonecznikowy, ewentualnie smalec. Potrzeba ok. 1 litra, a w połowie smażenia dobrze jest wymienić go na świeży, bo przypalone okruchy nadają gorzki smak.
Faworki czy pączki na tłusty czwartek?
Trudny wybór – i to kusi, i to nęci :) Jeśli wybierzecie pączki, przepis znajdziecie we wpisie proste pączki Babci Basi.
Po potrzebne akcesoria cukiernicze i dekoracje zapraszam Was serdecznie do mojego sklepu. Wystarczy kliknąć na zdjęcie :)
Smacznego!
Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)
Lubisz oglądać przepisy na filmach? Zobacz na moim kanale YouTube jak przygotować proste ciasta, babeczki i desery :)
Więcej przepisów z filmem
Jesienne przepisy, które pokazujemy krok po kroku na naszym kanale
▶ 76 tys. subskrybentów · 9,6 mln wyświetleń na YouTube SubskrybujCIASTKOZERCYZakupy 69–600 zł, do 31.12.2026 · regulamin · do sklepu →


























Świetny przepis, a zdjęcia rewelacyjne! Jestem wielkim fanem tego bloga i chciałbym coś przekazać. Właśnie takie smaki mają szansę na wygraną w naszym konkursie kulinarnym. Wystarczy, że dodasz do wpisu grafikę konkursową i kilka zdań od siebie (info dostępne na stronie https://e-turysta.net/konkurs-kulinarny/), a będziesz mogła wygrać chociażby aparat cyfrowy i promocję na Smaker.pl. Pozdrawiam i powodzenia! :)
https://uploads.disquscdn.com/images/33f1db6a3269a2b6ef3875f07d76db896f65deb1cac54e1714ef7ae3a5c46cdb.jpg
Serdecznie dziękuję za przepis
a ja dziękuję za zdjęcie! Mam nadzieję, że było pysznie :) Pozdrawiam!
Czy trzeba dodać jakiś alkohol ?
Czegoś nie rozumiem ;) gdzie dodajemy żółtka?
do tej mąki z solą i masłem ?
i w którym momencie?
Wymieszane ze śmietaną żółtka dodajesz do mąki, wszystko zagniatasz aż do uzyskania gładkiej masy. Można wcześniej zagnieść sobie masło z mąką, żeby zrobiła się taka kruszonka, wtedy łatwiej zagnieść całe ciasto :) A co do alkoholu, to moja babcia dawała wysokoprocentowy i do pączków i do faworków, zwykle spirytus lub wódke pod koniec zagniatania ciasta, mówiła, że wtedy olej, na którym smażysz się tak nie pieni. Ale prawdę mówiąc kilka razy zapomniałam i zrobiłam bez i nie widzę różnicy. Pozdrawiam!