Jeśli spodobał się Wam pomysł na domowe ciasteczka markizy, dzisiejsze zajączki pewnie też przypadną Wam do gustu. Do ich zrobienia potrzebne będzie kruche ciasto, krem, nieco czekolady i kolorowe dropsy na ogonki. Dużą zaletą tych ciasteczek jest także fakt, że nie potrzebujemy żadnych specjalnych cukierniczych akcesoriów, wystarczy foremka w kształcie serduszka, która na pewno znajdzie się w każdej kuchni :)
Składniki na kruche ciasteczka
+czekolada do rozpuszczenia, kolorowe cukierki (ja użyłam Skittles), barwniki spożywcze (opcjonalne)
Masło wyciągamy wcześniej z lodówki, kroimy na małe kawałeczki i odstawiamy, żeby zmiękło. Suche składniki mieszamy razem w misce.
Dodajemy masło, śmietanę i jajka. Zagniatamy do uzyskania gładkiej masy. Ciasto powinno mieć konsystencję plasteliny, jeśli jest zbyt rzadkie dodajemy mąki, jeśli zbyt suche – śmietany.
Do tego przepisu postanowiłam zafarbować ciasto, można jednak zostawić je w naturalnym kolorze i efekt końcowy też będzie super.
Ciasto wałkujemy na grubość kilku milimetrów i wykrawamy serduszka. Na jednego zajączka potrzebujemy trzy: na przód, na tył i na uszy.
Ciasteczka przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Serduszko na uszy przekrawamy wzdłuż. Uszy kładziemy na blaszkę i przykrywamy serduszkiem-brzuszkiem zajączka. Dociskamy palcami, żeby obie części dobrze się połączyły. Pieczemy około 7-8 minut w piekarniku rozgrzanym na 180 stopni. Dobrze jest spoglądać na nie od czasu do czasu, kiedy zaczną lekko rumienić się na brzegach to znak, że trzeba je wyciągnąć. Jeśli zostawimy je w piekarniku dłużej każdy kolor zrobi się brązowy.
W międzyczasie przygotowujemy krem.
Przed rozpoczęciem składania zajączków musimy się upewnić, że ciastka są już zupełnie przestudzone.
Na pojedyncze serduszko nakładamy krem i przygniatamy serduszkiem z uszami.
Z rozpuszczonej czekolady robimy oczy i nosek, na tył przyczepiamy Skittlesa jako ogonek.
Po zrobieniu pierwszego zająca doszłam do wniosku, że lepiej, żeby buzie i ogonki były zrobione w pierwszej kolejności i to też Wam polecam ;) Łatwiej się za nie zabrać, kiedy ciastka leżą na stole.
Smacznego!
ciastkożercy.pl
















razem z dzieciakami je robiliśmy do koszyczka, łątwy przepis i dużo zabawy przy nich ;)
Super, że Wam się udały :) Mój maluch potrafi na razie tylko podjadać, ale pewnie za kilka lat… :)
Urocze!!!!! :) Szkoda, że nie wpadłam do Ciebie przed świętami ;)
Prześliczne!!! Mam pytanie gdzie kupiła Pani barwniki do ciasta? ☺?
Cieszę się, że Ci się podobają! :) te, które są na zdjęciach kupiłam przez internet w sweetdecor, te w żelu są z reguły bardzo wydajne wystarczy kilka kropel. Pozdrawiam :)
dziękuję ☺
A ja mam pytanie: jak przechowac by nic nie straciły z siebie. Zrobiłabym je w czwartek wieczorem a chciałabym podać w święta.
Same kruche ciasteczka możesz przez dłuższy czas bez problemu przechować w słoiku lub pudełku (ważne, żeby były zupełnie przestudzone zanim je tam włożysz), krem najlepiej zrobić świeży i przełożyć nim ciasteczka najwcześniej 1 dzień przed podaniem. Całość wtedy dobrze przechować w lodówce w szczelnie zamkniętym pudełku. Pozdrawiam :)
Ile ciasteczek wychodzi z jednej porcji
Cześć Asia, zależy jak cienko rozwałkujesz ciasto, mnie wyszło 20 zajączków, każdy z 3 ciasteczek, miałam też kilka luźnych ciastek, jakby któreś mi się złamało albo do podjadania ;) Pozdrawiam!
[…] a przecież popiersie Ronaldo na Maderze nie mogło być dziełem przypadku. Recepturę znajdziecie tutaj, ja część mąki zamieniłam na ziemniaczaną, raz bo mi się skończyła pszenna, a dwa że […]