Zaktualizowano:
Przyznam Wam się szczerze, że miałam moment zwątpienia zanim pierwszy raz upiekłam ciasto Leśny Mech. Szpinak lubię, ale raczej na słono (na blogu mogliście widzieć go w odsłonie muffinków ze szpinakiem) i niby w różnych opiniach można wyczytać, że „szpinaku nie czuć”, ale zawsze lubię przekonać się na własnej skórze :) Spieszę więc z wnioskami: szpinak oprócz koloru sprawia, że ciasto jest idealnie wilgotne i rzeczywiście nie zostawia żadnego posmaku! Piekłam je w tortownicy o średnicy 24 cm, chciałam, żeby było wyższe, żeby dało się je jeszcze dodatkowo przełożyć kremem – wiadomo, im więcej kremu tym lepiej ;)
Składniki na ciasto:
2 szklanki mąki pszennej (ok. 320 g)
0,5 szklanki mąki ziemniaczanej (ok. 80 g)
4 jajka
3/4 szklanki cukru (ok. 165 g)
2 łyżeczki cukru waniliowego
200 ml oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
250 g świeżego szpinaku
2 łyżeczki soku z cytryny
skórka z cytryny
Składniki na krem:
200 ml śmietany kremówki
250 g serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki cukru waniliowego
+ woda z cytryną lub wytrawne białe wino na poncz, dowolne owoce do dekoracji (u mnie borówki, maliny, granat), dżem malinowy do przełożenia ciasta
Moja szklanka ma pojemność 250 ml. Gramy w nawiasach są orientacyjne – dla tych z Was, którzy wolą piec na wadze.
Do tego przepisu — ze Sklepu CiastkożercyHalloween w Sklepie Ciastkożercy →
Blaszka na ciasto 20×20 cm29,90 zł
Szpatułka silikonowa Patisse14,90 zł
Folia w Pasku 8 cm x 20 m25,90 zł
Patera obrotowa Wilton49,90 złJak zrobić ciasto leśny mech?

Szpinak myjemy, osuszamy na ręczniku i miksujemy. W takim blenderze jak mój trzeba to zrobić na raty, miksując jednorazowo nie za dużą garść.
Szpinak zmiksujcie naprawdę gładko – drobne kawałki listków będą widoczne w cieście. Jeśli macie szpinak mrożony, rozmroźcie go i bardzo dokładnie odciśnijcie z wody, inaczej ciasto będzie za mokre.
Jajka (najlepiej w temperaturze pokojowej) ubijamy na gęstą puszystą pianę razem z cukrem i cukrem waniliowym.
Mieszamy razem mąki, proszek i sodę. Przesiewamy do miski.
Do ubitych jajek dodajemy olej, zmiksowany szpinak, sok i skórkę z cytryny. Mieszamy delikatnie szpatułką.
W kilku partiach dodajemy przesiane suche składniki, mieszamy delikatnie szpatułką.
Masę przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Pieczemy ok. 1 godz. w piekarniku rozgrzanym na 180 stopni. Przed wyciągnięciem warto upewnić się, że ciasto na pewno jest upieczone za pomocą drewnianego patyczka.
Składamy ciasto leśny mech
Po wyciągnięciu z pieca, odstawiamy ciasto do ostudzenia na kratce. Kiedy jest już zupełnie zimne odkrawamy spieczony wierzch (nie wyrzucamy, będzie potrzebny!) a pozostałą część przekrawamy na 2 blaty.
Z odkrojonego wierzchu ciasta odskrobujemy łyżką zieloną spodnią część i przekładamy do miseczki. Można też skruszyć cały wierzch, wtedy „mech” wygląda bardziej naturalnie bo ma różne odcienie zieleni :) Ja na wszelki wypadek zostawiłam sobie jedne i drugie kruszki, żeby mieć pewność, że nie zabraknie mi ich do posypania ciasta.
Do przełożenia przygotowałam prosty krem śmietankowy. Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno z mascarpone i cukrami. Jeśli ciasto będzie długo czekało na gości lub jeśli nie możecie go przechować w zimnie, pod koniec ubijania można dodać saszetkę utrwalacza do bitej śmietany.
Pierwszy z blatów kładziemy na paterze i nasączamy ponczem (u mnie sok z cytryny z wodą). Następnie smarujemy blat warstwą dżemu malinowego – szczerze polecam to zrobić, ja tym razem zapomniałam w ferworze robienia zdjęć ;)
Na blat nakładamy połowę kremu i dekorujemy umytymi wcześniej owocami.
Układamy drugi blat, nasączamy ponczem, smarujemy dżemem, nakładamy pozostały krem.
Wierzch ciasta posypujemy zielonymi kruszkami i dekorujemy owocami.
Ciasto leśny mech jest od razu gotowe do jedzenia, ale znacznie łatwiej je pokroić jeśli schłodzicie je min. 1 godz.
Jak przechowywać ciasto leśny mech
Ze względu na krem śmietankowy ciasto trzymajcie w lodówce, pod przykryciem – wytrzyma 2-3 dni. Samo ciasto szpinakowe (bez kremu) możecie upiec dzień wcześniej; szczelnie owinięte zostaje wilgotne. Dekoracje z owoców dokładajcie najlepiej w dniu podania.
Najczęstsze pytania o ciasto leśny mech
Czy w cieście czuć szpinak?
Nie – sprawdziłam na własnej skórze :) Szpinak daje kolor i sprawia, że ciasto jest idealnie wilgotne, a smak nadają cytryna, wanilia i krem.
Czy mogę użyć mrożonego szpinaku?
Tak. Rozmroźcie go i bardzo dokładnie odciśnijcie z wody przed zmiksowaniem – nadmiar wody zrobi z ciasta zakalec.
W jakiej tortownicy upiec ciasto?
Ja piekłam w tortownicy o średnicy 24 cm – wtedy ciasto jest na tyle wysokie, że można je przekroić na dwa blaty i przełożyć kremem.
Czym nasączyć blaty?
Wodą z sokiem z cytryny (tak zrobiłam ja) albo wytrawnym białym winem w wersji dla dorosłych.
Czy krem jest stabilny? Czy mogę zrobić ciasto dzień wcześniej?
Krem z mascarpone trzyma formę dobrze; jeśli ciasto ma długo czekać, dodajcie pod koniec ubijania saszetkę utrwalacza do bitej śmietany. Przełożone ciasto spokojnie może nocować w lodówce. Więcej o tym kremie we wpisie krem śmietankowy.
Jak zrobić zielone kruszki na wierzch?
Z odkrojonego wierzchu ciasta: odskrobcie łyżką zieloną spodnią część albo skruszcie cały wierzch – wtedy „mech” ma różne odcienie zieleni i wygląda bardziej naturalnie.
Czy mogę dać inne owoce?
Tak – u mnie były borówki, maliny i granat, ale pasują też truskawki, jeżyny czy porzeczki. Owoce umyjcie i dobrze osuszcie, żeby nie puszczały soku na krem.
Smacznego!
Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)
Lubisz oglądać przepisy na filmach? Zobacz na moim kanale YouTube jak przygotować proste ciasta, babeczki i desery :)
Akcesoria cukiernicze, dekoracje na przyjęcia i wiele innych drobiazgów przydatnych podczas pieczenia i świętowania znajdziecie w moim Sklepie Ciastkożercy.
Więcej przepisów z filmem
Jesienne przepisy, które pokazujemy krok po kroku na naszym kanale
▶ 76 tys. subskrybentów · 9,6 mln wyświetleń na YouTube SubskrybujCIASTKOZERCYZakupy 69–600 zł, do 31.12.2026 · regulamin · do sklepu →




































