Krem z serka mascarpone

Zaktualizowano:

Krem z serka mascarpone najczęściej robi się z dodatkiem bitej śmietany, ten wariant bywa jednak ryzykowny – bita śmietana nie najlepiej znosi czas oczekiwania na podanie, więc przygotowane ciasta bezwzględnie trzeba przechować w lodówce do ostatniej chwili. Równie smaczny i do tego „bezpieczny” jest krem z mascarpone z dodatkiem masła, świetnie komponuje się z aromatem pomarańczowym, ale tak naprawdę można wzbogacić go wedle własnej fantazji: wanilią, masłem orzechowym czy czekoladą.

Podobne przepisy: Krem orzechowy

Składniki na krem z serka mascarpone

200 g serka mascarpone
100 g masła
2 łyżki cukru pudru
aromat pomarańczowy (lub skórki pomarańczowej)

Jak zrobić krem z serka mascarpone?

Miękkie masło miksujemy z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodajemy serek mascarpone, kilka kropel aromatu pomarańczowego i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Krem ze skórką pomarańczową nie nadaje się do wyciskania przez bardzo mały dzióbek (tylkę) szprycy, małe kawałki pomarańczy mogą zatkać otwór i zrujnować dekorację, nie ma to znaczenia jeśli nakładamy krem na tort przy użyciu szpatułki.

Masło i mascarpone powinny mieć tę samą temperaturę – inaczej krem może się zważyć.

Jak przechowywać krem z serka mascarpone?

W lodówce. Udekorowane kremem babeczki czy tort możecie przechować w lodówce przez noc.

Najczęstsze pytania o krem z serka mascarpone

Dlaczego krem z mascarpone się zważył?

Najczęściej dlatego, że składniki miały różną temperaturę – masło i serek powinny być tak samo miękkie. Jedna z czytelniczek poleca też bezpieczniejszy sposób: zmiksujcie masło z cukrem pudrem do gładkości, a serek tylko dokładnie domieszajcie.

Czy krem z mascarpone nadaje się do babeczek?

Tak, krem jest bardzo stabilny. Możecie udekorować nim babeczki i przechować je na noc – koniecznie w lodówce. Pomysły na dekorowanie znajdziecie np. przy prostych babeczkach waniliowych.

Czy można przełożyć nim bezę, np. pavlovę?

Tak. Krem wychodzi bardzo sztywny, a po schłodzeniu masło dodatkowo stwardnieje i utrwali krem. Przepis na bezę znajdziecie we wpisie pavlova.

Czy na kremie z mascarpone można położyć ozdoby z masy cukrowej?

Nie próbowałam, ale myślę, że powinny wytrzymać, bo mascarpone ma dużą zawartość tłuszczu. Pomoże, jeśli ozdoby zrobicie przynajmniej dzień wcześniej, żeby dobrze przeschły.

Czy krem z mascarpone można zabarwić?

Tak. Najlepiej spisują się barwniki w proszku lub w żelu – te w płynie mogą popsuć konsystencję kremu.

Ile krem wytrzyma poza lodówką?

Babeczki z kremem przed wyjściem, np. na piknik, dobrze jest schłodzić w lodówce – to dodatkowo utrwali krem i wtedy mogą postać dłużej na powietrzu.

Po potrzebne akcesoria cukiernicze i dekoracje zapraszam Was serdecznie do mojego sklepu. Wystarczy kliknąć na zdjęcie :)

Sklep Ciastkożercy Akcesoria cukiernicze

Smacznego!

Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)

Lubisz oglądać przepisy na filmach? Zobacz na moim kanale YouTube jak przygotować proste ciasta, babeczki i desery :)

Komentarze (20)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany.

Najnowsze komentarze

  1. kozak pisze:

    Witam, po zmiksowaniu masła z cukrem pudrem dodałem serek , i się krem zważył

  2. Małgosia pisze:

    Witam serdecznie?na Twojego bloga trafiłam przypaskiem gdy szukałam kremu pod masę cukrową, który nie byłby zmiksowanym masłem z cukrem??i mam pytanie. Na tort o jakiej średnicy starczy kremu z tych składników?
    Pozdrawiam gorąco i cieszę się że tu trafiłam??

  3. barwnik, trwałość pisze:

    Witam :) Czy krem można zabarwiać barwnikami? Ile orientacyjnie krem może wytrzymać na babeczce na świeżym powietrzu w cieplejsze dni? Robimy rodzinny piknik z okazji dnia dziecka i zastanawiam się czy nadana się, aby „postać” chwilę na świeżym powietrzu.

  4. ciastkozercy pisze:

    Cześć, tak możesz zabarwić krem, najlepiej spisują się do tego barwniki w proszku lub żelu, te w płynie mogą popsuć Ci konsystencję. Przed zabraniem na piknik babeczki dobrze jest schłodzić w lodówce, to dodatkowo utrwali krem. Wtedy mogą stać nawet dłużej niż chwilę na powietrzu :) Trzymam kciuki, bawcie się dobrze! :)

  5. Klementynka pisze:

    https://uploads.disquscdn.com/images/df427e05a71196cf98a382861cd53da14d246f8640217c974d450e8ef82d84d7.jpg
    Cześć :) Spójrz, co się nawyprawiało :( Albo ja jakaś niezdolna, albo u nas w Niderlandach inne produkty, albo już nie wiem. Wyjęłam parę godzin temu masło 82% ładnie zmiękło, do tego dałam 2 łyżki cukru pudru, mieszałam parę minut robotem, potem dodałam mascarpone i odrobinę aromatu cytrynowego. Od tej pory z każdą chwilą wydzielało się na dnie coraz więcej wody, najprawdopodobniej serwatki z mascarpone, bo taką wodę widuję tam w pojemniczku jak serek trochę postoi. Odlewałam, mieszałam dalej, zrobił się jakby budyń, dość rzadkiej konsystencji. Dodałam do tego taki gęsty barwnik z PME z koszenilami i efekt widać poniżej. Dorzuciłam jeszcze kolejne 2 łyżki cukru pudru w nadziei, że bardziej zgęstnieje. A gdzie tam! :) Jest bardzo słodkie i rzadkie. A, że tłuszcz, to nie ma opcji, by to wessało ten barwnik. Stopniowo jakoś go odlałam, wyglądało to trochę jak rozmaślony mózg :D Niezbyt apetycznie. Ostatecznie mam różową papkę z czerwonymi plamkami. Wsadziłam do tylki, ale to tak jakby próbować dekorować rzadkim masłem. Zostaje na tylce, nie łapie muffinki, jest zupa, więc i dekoracje się rozmywają. Schowałam do lodówki, zobaczymy :) Chyba jednak następnym razem spróbuję ze zwykłym kremem maślanym, ale z mniejszą ilością cukru. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Muffinkami z rabarbarem też jestem załamana, wyszły gdzieś ok. 2 cm wysokości, znów powklejały się w papilotki. Jakoś więc tak nie za bardzo, ale nie poddaję się, może następnym razem wyjdzie lepiej :) Pozdrawiam!

  6. ciastkozercy pisze:

    ooo nie… to widzę ciągle pod górkę :( jedyne co przychodzi mi do głowy to to, że składniki powinny być w tej samej temperaturze. A co do drożdżowego, to takie ciasto przy którym trzeba miec trochę cierpliwości i pozwolić mu wyrosnąć w ciepełku przed pieczeniem :) Mam nadzieję, że z następnymi wypiekami pójdzie lepiej. Może spróbujesz tego kremu mascarpone+czekolada, tam naprawdę już chyba nie ma się co zepsuć. Trzymam kciuki!

  7. Klementynka pisze:

    Dziękuję :) Wczoraj walczyłam jeszcze z bitą śmietaną i galaretką. Wyszło super, tylko jednak galaretkę warto wcześniej rozpuścić, inaczej potem w śmietanie są takie galaretkowe drobinki, które nieraz blokują ujście drobnych otworów w tylce. Jak się taki krem schłodzi, to też daje się dekorować, choć wzory nie są tak spektakularne jak przy kremie maślanym. Ale za to krem smaczniejszy. Będę próbować na różne sposoby :) Może faktycznie wtedy to mascarpone było za zimne, stąd taki efekt. Co do ciasta to mam mikrofalówkę z funkcją gotowania konwekcyjnego, czyli z termoobiegiem, a to chyba nie zastąpi normalnego piekarnika. Jak ustawiam na małą temperaturę i na dłużej, to ciasta wychodzą klapnięte i niskie, a jak wysoką, to robią się wulkany, takie jajogłowe muffinki, całe spękane i zwykle suche. Teraz jeszcze mąż nalega na pieczenie ze stewią, a wyraźnie ona średnio się do takich rzeczy nadaje. W każdym razie mam frajdę z pieczenia, a to najważniejsze :)

  8. ciastkozercy pisze:

    Pewnie, najważniejsze, że Ci to sprawia przyjemność :) ja średnio się znam na takich zdrowych wypiekach, ale dzieciom do naleśników zamiast cukru sypię czasem ksylitol, też jest podobno zdrowszy. Trzeba by zapytać jakiegoś speca z czym lepiej wychodzą wypieki. Pozdrawiam :)

  9. Beata pisze:

    Proszę o pomoc czy mogę ten krem użyć do przełożenia blatów bezowych (Pavlova) bo wszędzie jest krem na bazie z serka mascarpone i śmietany a ja nie chcę takiego, tylko chcę na bazie masła i mascarpone tylko boję się że krem będzie mało sztywny i beza się rozleci ? Proszę o pomoc .

  10. ciastkozercy pisze:

    Cześć Beata, krem wychodzi bardzo sztywny, a dodtakowo, jeśli wszystko schłodzisz masło stwardnieje i utrwali krem. Pozdrawiam :)

  11. Ola pisze:

    Czy krem bedzie dobry do babeczek? Jeśli tak, to czy wytrzyma np. Z poniedzialku na wtorek?

  12. ciastkozercy pisze:

    Cześć Ola, tak krem jest bardzo stabilny, możesz nim udekorować babeczki i przechować na noc, ale koniecznie w lodówce. Pozdrawiam :)

  13. Ola pisze:

    Dziękuje za odpowiedź ;)

  14. Magdalena pisze:

    czy taki krem można mrozić?

  15. ciastkozercy pisze:

    Cześć Magda, korzystałam tylko ze świeżego, więc ciężko mi Ci doradzić. Gdybyś próbowała, daj znać jak się udało, chętnie się dowiem. Pozdrawiam :)

Zobacz wszystkie komentarze (20) →

Exit mobile version