Do cakepops miałam już kilka podejść, a część z nich mogliście zobaczyć na blogu. I choć dobrze się bawiłam przy ich przygotowaniu, w smaku były ok, to jednak daleko było im do tego idealnego wyglądu podpatrzonego na Pintereście czy Instagramie. Z dzisiejszych jestem dużo bardziej zadowolona i czuję, że polubimy się z popsami, tym bardziej, że moje dzieci oszalały na ich punkcie ;) Do przygotowania moich popsów wykorzystałam proste babeczki waniliowe. Można upiec je nawet 2 dni wcześniej albo wykorzystać kilka, które zostanie po deserze ;)
Z wniosków mogę się z Wami podzielić kilkoma radami:
- Ciasto na cakepops warto zmiksować blenderem, kruszenie w rękach nie daje takich dobrych efektów. Ciasto pokruszone rękami dalej ma większe kawałki, które przeszkadzają w uformowaniu równych kulek.
- Gotowe popsy będą w dużej mierze smakować tym, co dodaliśmy do ciasta. Można eksperymentować ze smakami dodając np. mascarpone, masło orzechowe lub krem czekoladowy (np. Nutellę).
- Jeśli nie macie akurat pod ręką specjalnej polewy, do oblania popsów można użyć ulubionej czekolady. Warto jednak dodać do niej przy rozpuszczaniu olej kokosowy. Dzięki temu uzyskamy rzadszą konsystencję i łatwiej będzie nam równo oblać popsy.
- Patyczki do lizaków wyglądają bardzo ładnie i łatwo wkręcić je w kulki ciasta, ale jeśli nie uda nam się takich znaleźć można zastąpić je patyczkami do szaszłyków lub papierowymi słomkami.
Cakepops – jak to zrobić?
Składniki na 32 cakepops
6 babeczek waniliowych (z tego przepisu) lub ok. 350 g innego ciasta podobnego do babki lub muffinów
3 łyżki serka mascarpone (ok. 120 g)
3 łyżki soku z cytryny
skórka z 1 cytryny
1 łyżeczka domowej skórki pomarańczowej (można pominąć)
Składniki na polewę
200g białej czekolady
2 łyżeczki oleju kokosowego
Można skorzystać także z gotowej polewy dostępnej w różnych kolorach
Dodatkowo
masa cukrowa (może być domowa- tutaj przepis), cukrowe perełki do dekoracji, patyczki do lizaków
Babeczki waniliowe przygotowujemy wg. przepisu i odstawiamy do przestudzenia. Kiedy ostygną, ściągamy papilotki, przekładamy do blendera i miksujemy na drobne okruchy.
Do zmiksowanego ciasta dodajemy mascarpone, sok i skórkę z cytryny, domową skórkę pomarańczową. Tak jak pisałam Wam na początku – cakepops smakują tym, co dodacie teraz do ciasta. Więc śmiało można tutaj dołożyć swoje ulubione dodatki.
Wyrabiamy w mikserze lub ręcznie (ja zagniotłam rękami).
Ciasto na cakepops dzielimy na równe części. Ja użyłam do tego wagi, każda kulka ma u mnie ok. 20 g.
Formujemy w dłoniach kulki. Odstawiamy do zamrażarki do schłodzenia na ok. 15 min.
W czasie, kiedy popsy chłodzą się w zamrażarce można przygotować sobie ozdoby z masy cukrowej. Ja wykorzystałam do tego malutką wykrawaczkę w kształcie kwiatka. Popsy można udekorować także cukrowymi perełkami.
Poza przygotowaniem ozdób warto również rozpuścić sobie czekoladę. Roztapiamy ją w kąpieli wodnej z dodatkiem oleju kokosowego. Jak to zrobić można zobaczyć w tym filmie na moim YouTubie. Mieszamy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji.
Patyczki do lizaków maczamy w rozpuszczonej czekoladzie lub polewie typu candy melts i wbijamy w schłodzone popsy. Mi najlepiej sprawdza się wkręcanie patyczków – w ten sposób popsy nie będą pękać.
Popsy z patyczkami odkładamy jeszcze raz na 5 min. do schłodzenia w zamrażarce. Po tym czasie maczamy je w polewie lub czekoladzie i odstawiamy do stężenia. Ja wykorzystała do tego celu kawałek styropianu, można powbijać sobie też patyczki w nieduży kartonik.
Część kulek zostawiłam bez patyczków i zrobiłam z nich pralinki. Bardzo ładnie prezentują się w małych papierowych papilotkach.
Dekorujemy cakepops
Gotowe cakepops (lub pralinki) dekorujemy ozdobami z masy cukrowej.
Przechowujemy w chłodnym miejscu. Na patyczkach można dodatkowo zawiązać kokardki z cienkiej tasiemki.
Smacznego!
Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)
Lubisz oglądać przepisy na filmach? Zobacz na moim kanale YouTube jak przygotować proste ciasta, babeczki i desery :)
Tutaj znajdziesz przepisy na babeczki, czyli idealną bazę pod cake popsy :)


Akcesoria cukiernicze, dekoracje na przyjęcia i wiele innych drobiazgów przydatnych podczas pieczenia i świętowania znajdziecie w moim Sklepie Ciastkożercy.


































na sam widok ślinka cieknie !!!
pięknie wyglądają te lizaczki
U mnie spodobały się zwłaszcza dzieciom ;)
Bardzo efektownie takie lizaki wyglądają :)
Przepiękne te Twoje lizaki! Świetny pomysł na wykorzystanie dodatkowych babeczek, a przy okazji spodoba się mojemu chłopakowi :)
To ma Twój chłopak szczęście, że mu takie pyszności pieczesz ;)
Czy ta polewa jest w ciąglej sprzedży w Lidlu? BO juz obeszłam chyba 4 i w żadnym nie udało mi się jej kupic :(
Właśnie też już jej dawno nie widziałam. Wiesz, z Lidlem jest tak, że czasem mają niektóre produkty tak sezonowo – np. posypki do dekoracji przed świętami
Musze obserwować w takim razie. A polecasz coś innego?
możesz spróbować zwykłej białej czekolady, tylko ważne, żeby jej nie przegrzać, bo wtedy nie stężeje Ci tak ładnie w temperaturze pokojowej. nie mam termometru cukierniczego więc zwykle robię to na oko – ścierasz czekoladę na tarce i podgrzewasz w kąpieli wodnej (część startej czekolady można zostawić i dodać później do rozpuszczonej po zestawieniu z ognia – to takie domowe temperowanie). Jeśli będziesz przechowywać lizaki w lodówce możesz rozpuścić normalnie i się nią za bardzo nie przejmować, jeśli wyjdzie Ci za gęsta, żeby w niej zamoczyć ciastka możesz dodać trochę oleju kokosowego (ma stałą konsystencję w dużo wyższej temperaturze niż większość olejów – to pomaga). To wszystko brzmi dość skomplikowanie… :) Więc jeszcze taka super prosta wersja – są gotowe polewy (głównie czekoladowe) do ciasta rozpuszcza się je zanurzając w ciepłej wodzie całe opakowanie, ładnie zastygają, ale nie widziałam białej… uf, to chyba tyle :) Pozdrawiam
Dziekuje
jaka czekolada sie nada do tego ? jak zwykle rozpuszalam jakas milke lub cos podobnego to byla strasznie gęsta
Możesz użyć zwyklej czekolady i dodać trochę oleju kokosowego dla lepszej konsystencji. Olej kokosowy sprawia także, że czekolada lepiej zastyga. Druga opcja to gotowa polewa czekoladowa, zwykle dostępna w saszetkach. Pozdrawiam!