Dziś domowe eklerki z prostego ciasta parzonego. To dla mnie trochę taka cukiernicza magia, że ciasto rośnie tak pięknie bez żadnego proszku, nie wiem jak, ale to działa. I jest pyszne :) Tradycyjnie eklerki nadziewane są cukierniczym kremem crème pâtissière, ja dziś wybrałam do nadziania prosty krem śmietankowy, jeśli jednak wolicie nieco cięższe maślane kremy, poniżej link do budyniowego.
Składniki:
1 szklanka mąki
50 g masła
3/4 szklanki wody
3 jajka
szczypta soli
cytryna
Składniki na krem:
300 g śmietany kremówki
250 g serka mascarpone
1 łyżka cukru pudru (lub więcej jeśli lubicie słodsze kremy)
+ tabliczka gorzkiej czekolady na polewę
Krem budyniowy
Jak zrobić eklerki?
Przesiewamy mąkę i dodajemy sól. Ocieramy skórkę z jednej cytryny.
Do garnka wlewamy wodę, dodajemy masło i skórkę z cytryny. Zagotowujemy. Kiedy płyn już się gotuje jednym ruchem wsypujemy przesianą mąkę i podgrzewamy dalej ciągle mieszając. Powinniśmy otrzymać jednolitą „kluskę”, która bez trudu odkleja się od brzegów garnka.
Ciasto odstawiamy do przestudzenia.
Do chłodnego ciasta wbijamy po jednym jajku i miksujemy za każdym razem (warto zrobić to w większej misce niż moja ;) ).
Do wyciskania eklerków dobrze jest użyć tylki z dużym otworem – okrągłej lub w kształcie gwiazdki. Potrzebny będzie także porządny worek cukierniczy z grubego materiału. Do wyciskania tego ciasta nie nadają się woreczki strunowe, są zbyt cienkie i łatwo pękają.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, można przykleić go używając odrobiny ciasta.
Wyciskamy eklerki o szerokości ok. 2 i długości ok 12 cm. Zostawiamy odstępy pamiętając, że urosną jeszcze podczas pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym na 180 stopni przez około 35 minut. Ważne, żeby nie otwierać go zanim eklerki będą zupełnie upieczone, ponieważ mogą upaść.
Gotowe eklerki odstawiamy do przestudzenia. Możemy wykorzystać ten czas na przygotowanie kremu. Mocno schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno dodając pod koniec cukier puder. Dodajemy serek mascarpone i delikatnie mieszamy szpatułką. Czekoladę rozpuszczamy i odstawiamy do przestudzenia.
Eklerki możemy nadziewać kremem przy pomocy szprycy z długą tylko. Można też je przekroić i nałożyć krem do środka – jak na kanapki. Drugi sposób to więcej kremu na ciastkach ;)
Na koniec eklerki dekorujemy rozpuszczoną czekoladą – nie powinna być już gorąca, ale ciągle jeszcze musi być płynna.
Po potrzebne akcesoria cukiernicze i dekoracje zapraszam Was serdecznie do mojego sklepu. Wystarczy kliknąć na zdjęcie :)
Smacznego!
Po więcej słodkich zdjęć zapraszam na mój Instagram :)























Kocham! Robię od dawna tylko z bitą śmietaną. Twojego przepisu też na pewno wypróbuję :)
Pochwal się koniecznie jak się udały :)
Ja to znam jako ptysie. Robiła moja ciocia tylko były takie okrągłe. Czy ptysie i eklerki to to samo?
Robi się je z tego samego ciasta, różnią się kształtem :)
mmm pyszności !
Szukam bezskutecznie przepisu na rurki z ciasta parzonego nadziewane kremem budyniowym. Czyli ciasto mam kształt rurki nieprzekrawanej i nadzianej.Takie w czasach mojego dzieciństwa były w cukierniach. Wszędzie znajduję przepisy z ciastem (głownie francuskim, ale też kruchym lub drożdżowym) rozwałkowanym, krojonym w paski i nawijanym na foremki rurkowe, a tu powinno być inaczej inaczej.
Cześć Anita, nie jestem pewna czy właśnie o to Ci chodzi, ale ciasto, które masz powyżej da się nadziać bez przekrawania, eklerki po upieczeniu są w środku puste, wystarczy szpryca z długą tylką, wkłuwasz od spodu i możesz nadziewać. Pozdrawiam :)
Dzięki za informację. Jednak ten wzór z dzieciństwa to były prawdziwe rurki, w przekroju miały kształt koła zębatego, z którego wyglądał krem. Może piekli długie porcje ciasta, a potem je kroili w poprzek na kawałki i nadziewali? Chyba raczej nie da się upiec ciasta parzonego na metalowych rurkach? Pamiętam , że wtedy w cukierniach były dwa rodzaje rurek – właśnie te, o których piszę a drugie z ciasta francuskiego (takie segmentowe od nawijania pasków) z lekko kwaskowym kremem ptysiowym. Te budyniowe były zdecydowanie mniej słodkie i miękkie, te drugie były pieczone z dość grubym cukrem i chrupiące. Tak wygląda poszukiwanie smaków z dzieciństwa ;-)
to teraz mnie zaciekawiłaś ;) Pochwal się koniecznie jeśli uda Ci się je gdzieś znaleźć, chętnie się dowiem jak wyglądają :)
Ile eklerek wychodzi z przepisu.???
Cześć Monika, 10 sztuk
Zrobione ❤. Wypróbuję wszystkie Twoje przepisy ? https://uploads.disquscdn.com/images/e878c8764bfddeb19ce3550e050837bf07a4b48540c923c2de98deb5be4ee3e6.jpg
Proszę o poradę.Jakiej marki worków i tylek Pani używa?