Churrosy – hiszpańskie pączki

Churrosy 14

Churrosy 14

Jakiś czas temu miałam okazję spróbować hiszpańskich churrosów. W czasie wycieczki do Madrytu miałam wrażenie, że za mną chodzą: „nie wiem co to jest, ale muszę tego skosztować” :) Wydawało mi się, że jedzą je ludzie w każdej kawiarni, ale jako że plan był napięty swoją porcję dostałam na wynos dopiero późnym wieczorem. I muszę powiedzieć: warto było na nie czekać! Churros to hiszpańskie pączki, ale w odróżnieniu od naszych robi się je z ciasta parzonego – czyli takiego jak na ptysie. Pieczone na głębokim oleju, podawane z cukrem pudrem lub rozpuszczoną czekoladą. Potwornie kaloryczne, ale pyszne, więc chyba warto zrobić sobie małą dyspensę ;)

Składniki:

1 szklanka mąki
1 szklanka wody
130 g masła
3 jajka
szczypta soli

+ olej do smażenia, czekolada do rozpuszczenia jako polewa

Gotujemy wodę z masłem. Kiedy masło całkiem się rozpuści i pojawią się pierwsze bąbelki dodajemy mąkę i energicznie mieszamy. Powinna wyjść z tego dość duża „kluska”.

Churrosy 1

Churrosy 2

Churrosy 3

Odstawiamy ciasto do przestudzenia. Kiedy nie jest już gorące – nie musi być zimne, ale nie może parzyć w rękę – dodajemy po jednym jajku i miksujemy.

Churrosy 4

Churrosy 5

Gotowe ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego lub szprycy. W tym wypadku nie sprawdzą się woreczki strunowe, ponieważ ciasto jest dość gęste – woreczek rozerwie się przy wyciskaniu. Zakładamy tylkę (dzióbek) w kształcie zamkniętej gwiazdki.

Churrosy 6

Churrosy 7

Churrosy 8

Rozgrzewamy olej – nie trzeba go wlewać aż tak dużo jak do polskich pączków, wystarczy około 2 cm na patelni lub w garnku. I wyciskamy ciasto bezpośrednio do garnka. Pieczemy na małym ogniu aż zrobią się rumiane.

Churrosy 9

Gotowe churrosy przekładamy na papierowy ręcznik, żeby odsączyć nadmiar oleju.

Churrosy 10

Podajemy jeszcze ciepłe posypane cukrem pudrem lub z rozpuszczoną czekoladą.

Churrosy 13

Churrosy 12

Churrosy 14

Smacznego!

ciastkożercy.pl

  • Edyta Mazur

    Kolejny świetny przepis :) Szybki i pyszny – idealny na tłusty czwartek dla zapracowanego rodzica :D
    I jaki światowy ;P
    …Tylko brakuje mi wyczucia w smażeniu :((…
    Pozdrawiam!

    • Jak pięknie Ci wyszły! i jakie ilości hurtowe – u mnie były zjadane na bieżąco, ocaliłam tylko kilka do zdjęć ;)

      • Edyta Mazur

        Dziękuję :) Ilości hurtowe udało się uzyskać tylko dlatego, że piekłam je jak mąż był jeszcze w pracy ;D