Cytrynowe babeczki z makiem trochę przypominają mi cytryniaczki – czyli przerobiony na babeczki popisowy przepis mojej mamy. Dzisiejsze babeczki są jednak jeszcze prostsze do zrobienia, szczególnie jeśli macie stojący mikser – wystarczy wtedy powrzucać wszystkie składniki w odpowiedniej kolejności do misy miksera. Świetnie nadadzą się nie tylko na podwieczorek, ale także do złapania na drogę do szkoły lub pracy – chrupiąca skórka sprawi, że nie rozpadną się w torbie czy pudełku, a puszysty środek po prostu rozpływa się w ustach :)
Składniki:
150 g masła
100 g cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
150 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
20 g maku
1 cytryna
szczypta soli
Masło wyciągamy wcześniej z lodówki i kroimy na małe kawałki, musi być zupełnie miękkie. Mieszamy zwykły cukier z cukrem waniliowym i ubijamy z masłem na puszystą, białą masę.
Cytrynę dokładnie myjemy (można też ją sparzyć), ocieramy skórkę i wyciskamy sok. Jajka dodajemy do masła i miksujemy.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą, dodajemy do masy i miksujemy.
Na koniec dodajemy sok z cytryny, otartą skórkę i mak.
Metalową formę do muffinek wykładamy papierowymi papilotkami. Jeśli nie mamy papilotek foremki możemy wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Wypełniamy foremki ciastem do wysokości około 1 cm od brzegu zostawiając miejsce babeczkom, żeby wyrosły. Pieczemy około 20 minut w piekarniku rozgrzanym na 180 stopni.
Smacznego!
ciastkożercy.pl












Moja słaba silna wola właśnie padła do reszty ;) Jak tylko zwalczę wirusy, to zabiorę się za te babeczki :) Wyglądają pięknie i mega apetycznie :D
Jak się jest chorym, to ma się prawo, żeby dostawać babeczki do łóżka (tak słyszałam ;) ) więc może powinnaś zatrudnić rodzinę do pieczenia :D
to mój ulubiony przepis, dzięki niemu ,,nasze,, babeczki powędrowały aż do Niemiec i do Stanów :*
dziękuję za inspiracje na każdy dzień a nasi goście w KLUBIE KAWY KEKES ROZSMAKOWUJĄ SIĘ W NIEBIAŃSKICH SMAKACH.
Ogromnie mi miło, że znalazłaś coś dla siebie i Twoich gości! :) To musi być świetne miejsce skoro sami pieczecie ciasta :) Jeśli kiedyś będę we Władysławowie… :D
Dobre w smaku tylko bardzo się kruszą :-( Czy coś źle zrobiłam?
Cześć Ania, ciężko mi powiedzieć, czy coś poszło nie tak, chyba raczej nie było czego zrobić źle ;) Moje były też dosyć delikatne, to nie są takie buły, w każdym razie dobrze, że smakowały :)
Szybkie i pyszne, takie lubię najbardziej! ♥
To tak jak ja ;)