Red Velvet to jedno z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich ciast. Masa świetnie nadaje się do wykonania efektownego tortu lub babeczek. Charakterystyczny czerwony kolor można uzyskać dodając do ciasta soku z buraków (barwa nie jest jednak wtedy tak intensywna) lub spożywczego barwnika. Do walentynek jeszcze sporo czasu, więc można się spokojnie zastanowić nad zrobieniem komuś słodkiego prezentu. Red Velvet to moja pierwsza propozycja :)
Składniki:
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
0,5 szklanki cukru
1 jajko
1 szklanka mleka
0,5 szklanki oleju
1 łyżka octu jabłkowego
+Czerwony barwnik spożywczy
+Czerwona i zielona masa cukrowa do dekoracji (można też zrobić ją samemu: domowa masa cukrowa)
Suche składniki mieszamy razem w misce. Dodajemy mleko, olej, jajko i ocet. Po uzyskaniu jednolitej masy dodajemy czerwony barwnik spożywczy, aż do uzyskania odpowiedniego koloru. W zależności od rodzaju lub firmy barwniki mają różne stężenie, dlatego najlepiej dodawać po trochu jeśli kolor okaże się zbyt jasny.
Piekarnik nastawiamy na temperaturę 180 stopni. Metalową formę do muffinek wykładamy papierowymi papilotkami. Jeśli nie mamy papilotek foremki możemy wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Wypełniamy foremki do wysokości około 1 cm od brzegu zostawiając miejsce babeczkom, żeby wyrosły.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy około 25 min. Po wyciągnięciu z pieca można upewnić się czy babeczki na pewno są upieczone za pomocą drewnianego patyczka do szaszłyków. Wystarczy wbić go w środek, po wyciągnięciu nie powinien mieć przyklejonego surowego ciasta.
Czas kiedy babeczki są w piecu możemy wykorzystać do przygotowania kremu. Przepis na krem z twarożku znajdziecie tu. Do dekoracji babeczek oprócz kremu potrzebne będą ozdoby z masy cukrowej. Z czerwonej masy kulamy kulki (w rozmiarze takim, jaki chcemy, żeby był kwiatek), w palcach robimy z niej mały wałeczek, spłaszczamy i zwijamy w „ślimaczka”.
Do każdego kwiatka robimy dwa listki. Z zielonej masy kulamy kulki, rozpłaszczamy, jeden z końców zgniatamy w szpic, wykałaczką robimy rowek na środku liścia.
Po upieczeniu gotowe babeczki warto wyciągnąć z formy i obrócić „do góry nogami” lub poukładać na kratce, żeby ostygły.
Przestudzone babeczki dekorujemy kremem i ozdobami z masy cukrowej.
Smacznego!
Ciastkożercy.pl













Czy konieczne jest użycie octu jabłkowego? Jeśli tak, to gdzie można go kupić?
Ocet utrwala kolor, wolałam dodać tego jabłkowego zamiast zwyczajnego, bo ma mniej intensywny zapach. Kupiłam go już jakiś czas temu, chyba w Realu, powinien być w każdym większym markecie. Co do tego czy to konieczny składnik – nie próbowałam robić bez, ale widziałam przepisy, w których go nie ma, więc prawdopodobnie nic takiego by się nie stało jeśli nie uda Ci się kupić. Pozdrawiam i miłego pieczenia :)
czy z tego przepisy mozna tez zrobic ciasto ?
Oczywiście, musisz tylko wziąć pod uwagę, że podane proporcje wystarczą są na 12 babeczek. Myślę, że jeśli tę samą ilość ciasta wylejesz na dużą blaszkę będzie trochę cienkie. Z podwójnej ilości powinien już wyjść porządny tort. Pozdrawiam i miłego pieczenia :)
Gdzie kupujesz barwniki? :)
Te akurat kupiłam przez internet w sweetdecor.pl. O ile dobrze pamiętam 8 zł za tubkę. Pozdrawiam :)
No to tak… Właśnie przejrzałam WSZYSTKIE wasze przepisy od deski do deski i jestem całkowicie zachwycona! Z pewnością kradnę przepis na czerwone ciasto, ciasteczkowe lizaki i tęczowe babeczki. A stronę zapisuję do ulubionych :) Pozdrawiam ciepło!
Bardzo się cieszę, że znalazłaś tak dużo rzeczy dla siebie! Takie komentarze jak Twój zawsze sprawiają mi duuużo radości. Dziękuję i pozdrawiam :)
Chciałam zapytać po jakim czasie babeczki najlepiej smakują? Od razu po wystygnięciu i nałożeniu kremu czy na drugi dzień kiedy poleżą sobie trochę w lodówce? Chciałam je zrobić w piątek na sobotę (bo tego samego dnia nie będę miała czasu niestety) i nie wiem czy to dobry pomysł i czy po tych kilku godzinach w lodówce będą nadal takie dobre :)
Ja lubię, kiedy są świeżo zrobione, dlatego jeśli nie mam tego samego dnia czasu na zrobienie i kremu i babeczek, piekę babeczki poprzedniego dnia wieczorem i zostawiam (nie w lodówce) przykryte ściereczką, krem osobno i do lodówki. Następnego dnia można wszystko poskładać zaraz przed podaniem (krem trzeba sobie wyciągnąć z lodówki dużo wcześniej, bo te na bazie masła robią się szybko twarde i trudno je później ładnie nałożyć). Pozdrawiam i miłego pieczenia :)
czegoś takie właśnie szukałam! dzięki
Proszę bardzo :) cieszę się, że Ci się spodobały
Czy piekłyście babeczki z termoobiegiem czy bez? :)
Cześć Marta, piekę bez :) Pozdrawiam!
Bardzo dobre w smaku, niebanalny pomysł na prezent z okazji dzisiejszego dnia. Ja zrobiłam 2 rodzaje, do jednych włożyłam do środka kostkę czekolady, do innych zapomniałam. W efekcie część ma dekorację z masy cukrowej, a część z czekolady (oczywiście czekoladowe serduszka też robiłam sama). Udekorowałam je kremem budyniowym, bo maślany jest zbyt słodki. Niestety różyczki trochę puściły kolor :/ Ale na zdjęciu jeszcze tego nie widać :D Dziękuję za inspirację!
https://uploads.disquscdn.com/images/d2a7e0d081a0f2efd28ba966caa2d6a791b0005b799e53b8c9d00f562e32ee53.jpg
Dziękuję za zdjęcie! Babeczki wyglądają bajecznie :) Aż zazdroszczę takiego prezentu ;) Pozdrawiam serdecznie!
nie rozumiem.. te same zdjęcia co tutaj: https://ciastkozercy.pl/prosty-tort-red-velvet/ a tu i tam jest inny przepis na krem…
Cześć Ewelina, tak przepis na ciasto w tych przepisach jest taki sam :) z masy na babeczki z powodzeniem możesz upiec też ciasto, to tylko kwestia foremki. Pozdrawiam!