Krem z serka mascarpone

krem z mascarpone

Krem z serka mascarpone najczęściej robi się z dodatkiem bitej śmietany, ten wariant bywa jednak ryzykowny – bita śmietana nie najlepiej znosi czas oczekiwania na podanie, więc przygotowane ciasta bezwzględnie trzeba przechować w lodówce do ostatniej chwili. Równie smaczny i do tego „bezpieczny” jest krem z mascarpone z dodatkiem masła, świetnie komponuje się z aromatem pomarańczowym, ale tak naprawdę można wzbogacić go wedle własnej fantazji: wanilią, masłem orzechowym czy czekoladą.

Składniki:

200 g serka mascarpone
100 g masła
2 łyżki cukru pudru
aromat pomarańczowy (lub skórki pomarańczowej)

Miękkie masło miksujemy z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodajemy serek mascarpone, kilka kropel aromatu pomarańczowego i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Krem ze skórką pomarańczową nie nadaje się do wyciskania przez bardzo mały dzióbek (tylkę) szprycy, małe kawałki pomarańczy mogą zatkać otwór i zrujnować dekorację, nie ma to znaczenia jeśli nakładamy kram na tort przy użyciu szpatułki.

Smacznego!

ciastkożercy.pl

  • lucy_fair

    Mi się zrobiło masło z mascarpone zaraz po dodaniu do masła i zaczęciu miksowania ;) Więc może bezpieczniej by było zmiksować masło z cukrem do gładkości, a potem po prostu dokładnie domieszać serek :D

    • Mój zadziałał ;) ale może rzeczywiście to by był bezpieczniejszy sposób. Jak wypróbujesz to daj znać jak wyszło :)

  • Ania

    A czy na taki krem można położyć ozdoby z masy cukrowej? Czy tak jak w przypadku kremów z bitą śmietaną niestety się one rozpuszczą?

    • Cześć Ania, nie próbowałam tego robić, ale myślę, że powinny wytrzymać, bo mascarpone ma dużą zawartość tłuszczu. Na pewno pomoże jeśli ozdoby zrobisz przynajmniej dzień wcześniej, żeby miały dużo czasu na przeschnięcie. Jeśli się zdecydujesz, napisz jak się udało :)

      • Ania

        Trzeba spróbować, inaczej się nie dowiemy :) w środę będę próbować, i może faktycznie zrobię te ozdoby wcześniej ;)) dam znać!

  • Magdalena

    czy taki krem można mrozić?

    • Cześć Magda, korzystałam tylko ze świeżego, więc ciężko mi Ci doradzić. Gdybyś próbowała, daj znać jak się udało, chętnie się dowiem. Pozdrawiam :)

  • Ola

    Czy krem bedzie dobry do babeczek? Jeśli tak, to czy wytrzyma np. Z poniedzialku na wtorek?

    • Cześć Ola, tak krem jest bardzo stabilny, możesz nim udekorować babeczki i przechować na noc, ale koniecznie w lodówce. Pozdrawiam :)

      • Ola

        Dziękuje za odpowiedź ;)

  • Beata

    Proszę o pomoc czy mogę ten krem użyć do przełożenia blatów bezowych (Pavlova) bo wszędzie jest krem na bazie z serka mascarpone i śmietany a ja nie chcę takiego, tylko chcę na bazie masła i mascarpone tylko boję się że krem będzie mało sztywny i beza się rozleci ? Proszę o pomoc .

    • Cześć Beata, krem wychodzi bardzo sztywny, a dodtakowo, jeśli wszystko schłodzisz masło stwardnieje i utrwali krem. Pozdrawiam :)

  • Klementynka

    https://uploads.disquscdn.com/images/df427e05a71196cf98a382861cd53da14d246f8640217c974d450e8ef82d84d7.jpg
    Cześć :) Spójrz, co się nawyprawiało :( Albo ja jakaś niezdolna, albo u nas w Niderlandach inne produkty, albo już nie wiem. Wyjęłam parę godzin temu masło 82% ładnie zmiękło, do tego dałam 2 łyżki cukru pudru, mieszałam parę minut robotem, potem dodałam mascarpone i odrobinę aromatu cytrynowego. Od tej pory z każdą chwilą wydzielało się na dnie coraz więcej wody, najprawdopodobniej serwatki z mascarpone, bo taką wodę widuję tam w pojemniczku jak serek trochę postoi. Odlewałam, mieszałam dalej, zrobił się jakby budyń, dość rzadkiej konsystencji. Dodałam do tego taki gęsty barwnik z PME z koszenilami i efekt widać poniżej. Dorzuciłam jeszcze kolejne 2 łyżki cukru pudru w nadziei, że bardziej zgęstnieje. A gdzie tam! :) Jest bardzo słodkie i rzadkie. A, że tłuszcz, to nie ma opcji, by to wessało ten barwnik. Stopniowo jakoś go odlałam, wyglądało to trochę jak rozmaślony mózg :D Niezbyt apetycznie. Ostatecznie mam różową papkę z czerwonymi plamkami. Wsadziłam do tylki, ale to tak jakby próbować dekorować rzadkim masłem. Zostaje na tylce, nie łapie muffinki, jest zupa, więc i dekoracje się rozmywają. Schowałam do lodówki, zobaczymy :) Chyba jednak następnym razem spróbuję ze zwykłym kremem maślanym, ale z mniejszą ilością cukru. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Muffinkami z rabarbarem też jestem załamana, wyszły gdzieś ok. 2 cm wysokości, znów powklejały się w papilotki. Jakoś więc tak nie za bardzo, ale nie poddaję się, może następnym razem wyjdzie lepiej :) Pozdrawiam!

    • ooo nie… to widzę ciągle pod górkę :( jedyne co przychodzi mi do głowy to to, że składniki powinny być w tej samej temperaturze. A co do drożdżowego, to takie ciasto przy którym trzeba miec trochę cierpliwości i pozwolić mu wyrosnąć w ciepełku przed pieczeniem :) Mam nadzieję, że z następnymi wypiekami pójdzie lepiej. Może spróbujesz tego kremu mascarpone+czekolada, tam naprawdę już chyba nie ma się co zepsuć. Trzymam kciuki!

      • Klementynka

        Dziękuję :) Wczoraj walczyłam jeszcze z bitą śmietaną i galaretką. Wyszło super, tylko jednak galaretkę warto wcześniej rozpuścić, inaczej potem w śmietanie są takie galaretkowe drobinki, które nieraz blokują ujście drobnych otworów w tylce. Jak się taki krem schłodzi, to też daje się dekorować, choć wzory nie są tak spektakularne jak przy kremie maślanym. Ale za to krem smaczniejszy. Będę próbować na różne sposoby :) Może faktycznie wtedy to mascarpone było za zimne, stąd taki efekt. Co do ciasta to mam mikrofalówkę z funkcją gotowania konwekcyjnego, czyli z termoobiegiem, a to chyba nie zastąpi normalnego piekarnika. Jak ustawiam na małą temperaturę i na dłużej, to ciasta wychodzą klapnięte i niskie, a jak wysoką, to robią się wulkany, takie jajogłowe muffinki, całe spękane i zwykle suche. Teraz jeszcze mąż nalega na pieczenie ze stewią, a wyraźnie ona średnio się do takich rzeczy nadaje. W każdym razie mam frajdę z pieczenia, a to najważniejsze :)

        • Pewnie, najważniejsze, że Ci to sprawia przyjemność :) ja średnio się znam na takich zdrowych wypiekach, ale dzieciom do naleśników zamiast cukru sypię czasem ksylitol, też jest podobno zdrowszy. Trzeba by zapytać jakiegoś speca z czym lepiej wychodzą wypieki. Pozdrawiam :)

  • barwnik, trwałość

    Witam :) Czy krem można zabarwiać barwnikami? Ile orientacyjnie krem może wytrzymać na babeczce na świeżym powietrzu w cieplejsze dni? Robimy rodzinny piknik z okazji dnia dziecka i zastanawiam się czy nadana się, aby „postać” chwilę na świeżym powietrzu.

    • Cześć, tak możesz zabarwić krem, najlepiej spisują się do tego barwniki w proszku lub żelu, te w płynie mogą popsuć Ci konsystencję. Przed zabraniem na piknik babeczki dobrze jest schłodzić w lodówce, to dodatkowo utrwali krem. Wtedy mogą stać nawet dłużej niż chwilę na powietrzu :) Trzymam kciuki, bawcie się dobrze! :)

  • Małgosia

    Witam serdecznie😊na Twojego bloga trafiłam przypaskiem gdy szukałam kremu pod masę cukrową, który nie byłby zmiksowanym masłem z cukrem😊😊i mam pytanie. Na tort o jakiej średnicy starczy kremu z tych składników?
    Pozdrawiam gorąco i cieszę się że tu trafiłam😊😊