Ciasto pomarańczowe

Przepis na ciasto pomarańczowe przyszedł mi do głowy, kiedy po latach upiekłam cytryniaka mojej mamy. Postanowiłam nieco go zmodyfikować i zrobić w wersji „do góry nogami”, gdzie ciasto podaje się odwrotnie niż było pieczone. Dzięki temu przy niewielkim wysiłku możemy zrobić piękną dekorację z plasterków pomarańczy :) Ciasto piekłam w dużej tortownicy o średnicy 26 cm.

Składniki:

250 g mąki
250 g margaryny
250 g cukru
2 pomarańcze
5 jajek
3 łyżeczki proszku

+ 3 pomarańcze, 1 szklanka wody, 1/2 szklanki cukru, 1 łyżka żelatyny, sok z połówki cytryny

3 pomarańcze dokładnie myjemy i kroimy na cienkie plasterki. W garnku mieszamy wodę z cukrem, dodajemy pokrojone pomarańcze i gotujemy na małym ogniu tak długo, aż pomarańcze zrobią się lekko przezroczyste, mnie zajęło to ok. 20 minut, w tym czasie można już zacząć przygotowywać ciasto. Odstawiamy do przestudzenia.

Margarynę i jajka wyciągamy wcześniej z lodówki, wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Białka ubijamy na gęstą, błyszczącą pianę z połową ilości cukru. Piana powinna wyglądać jak na bezę – ma być sztywna, a kiedy rozetrzemy odrobinę między palcami, nie powinno w niej być drobinek cukru.

Ubitą pianę odstawiamy na później. W mikserze ucieramy razem margarynę z pozostałym cukrem, dodajemy po jednym żółtka i dalej ucieramy. Dodajemy skórkę otartą z 2 pomarańczy i sok z 1 (z 1,5 jeśli pomarańcze były małe). Na tym etapie masa nie jest jednolita i może być widać małe grudki margaryny, nie należy się tym przejmować.

Do masy przesiewamy mąkę i proszek do pieczenia, miksujemy krótko do połączenia składników.

Na sam koniec dodajemy ubitą pianę z białek, należy ją delikatnie wmieszać silikonową szpatułką. Ubita piana sprawia, że ciasto jest puszyste i dobrze napowietrzone, dlatego nie należy go na tym etapie zbyt długo mieszać – jedynie do połączenia składników.

Na dno dużej tortownicy układamy przygotowane wcześniej plasterki pomarańczy (nie wylewamy syropu, w którym się gotowały!).

Ciasto pieczemy ok. 40 -45 minut w piekarniku rozgrzanym na 180 stopni.

Czas, kiedy ciasto jest w piecu, możemy wykorzystać na przygotowanie polewy. Do zostawionego wcześniej syropu, w którym gotowały się plasterki pomarańczy dodajemy sok z połówki cytryny i łyżkę żelatyny. Podgrzewamy na małym ogniu (nie wolno zagotować syropu z żelatyną) i mieszamy aż żelatyna się rozpuści.

Ciasto po wyciągnięciu z piekarnika odstawiamy do przestudzenia.

Kiedy nie jest już gorące wyciągamy je z formy i odwracamy do góry nogam.

Wierzch ciasta polewamy przygotowaną wcześniej polewą (jeśli jest zbyt sztywna można delikatnie ją podgrzać). Dzięki polewie pomarańcze będą się ładnie błyszczeć :)

Smacznego!

ciastkożercy.pl